Archive for Luty, 2011
Jeden z reklamodawców, którzy swoją działalność opierają na królu portali społecznościowych padł ofiara pomyłki, która okazała się być nader stresująca. Niejaki Joshua Niamehr otrzymał informację o tym iż za reklamę na Facebooku jest winien firmie Marka Zuckerberga sumę opiewającą na około 9milionów dolarów. Szczęściem w nieszczęściu okazała się zablokowana karta i co za tym idzie konta bankowe. Okazało się bowiem, że faktyczną suma jaką był winien wyżej wymieniony pan opiewała na około 60 dolarów, lecz w internecie rozpętała się prawdziwa burza dotycząca tak duzej sumy. Niektórzy internauci twierdzą, że tyle pieniędzy pochłonęły działania wszystkich reklamodawców działających na portalu społecznościowym.
Od ładnych paru lat ludzkość z wielką niecierpliwością oczekuje, że będzie mogła mieć telewizory i komputery z rozwijanymi monitorami. Nie wiadomo czy jest to wpływ filmów Scince Fiction czy nie, lecz na dzień dzisiejszy perspektywa plastycznego polimeru, który będzie wyświetlał obraz zbliża się do nas wielkimi krokami. Jest tak dlatego, że dziennik ChemPhysChem opublikował niedawno informację dotyczącą efektów najnowszych badań, które pozwoliły na impregnację plastiku z metalem, co w dalszej kolejności pozwoliło na stworzenie tworzywa, które będzie przewodzić prąd, lecz również będzie bardzo elastyczne. Jakby tego było mało, nowy materiał jest nadprzewodnikiem, a jedyna rzecz jaka ogranicza tak dobre przewodnictwo to temperatura. Trzeba sobie jasno powiedzieć, iż materiał i badania nad nim prowadzone mogą okazać się milowym technologicznym krokiem, który zrewolucjonizuje przemysł komputerowy. Pozostaje nam czekać na dalszy rozwój zdarzeń.
Twórcy FarmVille w krótkim czasie podbili serca prawie 300 milionów użytkowników Facebooka. Trzeba przyznać, że ten ekstremalnie chwytliwy pomysł w szybkim czasie pozwolił producentowi zacząć wydobycie prawdziwej żyły złota. Na dzień dzisiejszy Zynga jest warta 10 miliardów dolarów i z powodzeniem wchodzi na inne portale społecznościowe. Jednak ambicje nie kończą się na tym, ponieważ firma ma zamiar stworzyć własną witrynę ZyngaLive, co jest dobrym pomysłem, lecz nie powinni oni zapominać, że internecie wszystko zmienia się dość szybko i Zynga powinna pamiętać, że jej fani na Facebooku z przyjemnością pograliby w coś nowego. Kto by pomyślał, że tak prosta gra jak FarmVille zrobi tak wielką furorę wśród połowy użytkowników króla portali społecznościowych.
Trzeba przyznać, że rynek tabletów na dzień dzisiejszy opanowany został przez Apple. Co za tym idzie Microsoft nie chce tworzyć własnego urządzenia, lecz ruszył pełną parą w tematyce oprogramowania. Efektem tego ma być system operacyjny Windows 8 zoptymalizowany pod tablety, którego pierwsza wersja ukazać ma się już pod koniec września tego roku. Nowy system został oznaczony nazwą kodową „Next” i co najbardziej wskazuje na wzmożoną pracę nad nim to fakt iż już w tym miesiącu prace nad systemem wejdą w fazę M2 czyli fazę wczesnej kompilacji, która nastąpić ma jeszcze zanim ukaże się wersja alfa. Kolejną fazę, a mianowicie M3 Microsoft chce zakończyć do lipca tego roku. Trzeba przyznać, że tempo naprawdę szybkie, lecz pozostaje nam mieć nadzieję, że nie odbędzie się to kosztem masy błędów i wkurzających użytkowników opóźnień w pracy systemu.
Studio odpowiedzialne za produkcję najnowszej gry Elder Scrolls V: Skyrim, która ma ukazać się 11 listopada tego roku ogłosiło konkurs, który jest bardzo dziwny. Chodzi mianowicie o prokreację. Fani tytułu, którzy chcieli by zagrać w en najnowszy tytuł powinni ostro wziąć się z rozmnażanie, ponieważ konkurs polega na tym aby ich potomek przyszedł na świat 11 listopada, a rodzice mają mu nadać imię Dovahkiin, które w języku Nordów ze Skirym oznacza mieszankę krwi ludzkiej i smoczej. Pomysł dość kontrowersyjny, lecz niezaprzeczalnie jestem ciekaw ilu maniaków znajdzie się na świecie, którzy będą chcieli wziąć udział w konkursie. Jednak od razu muszę przyznać, że dzieci o takim imieniu będą miały delikatnie mówiąc problemy, ponieważ imię to raczej odbiega od kanonów imion na całym świecie, no chyba, że maniak tej gry znajdzie się w jakimś plemieniu, które zasadniczo nadaje tego typu imiona.
Po ostatnich wydarzeniach w Egipcie i Tunezji przyszła kolej na Libię, w której rządzi niejaki Mummar Kadafi. Okazało się, że on nie należy do lubianych przez swój naród, a co za tym idzie podano informację, że w starciach z policją i wojskiem śmierć już poniosło 46 osób. Liczba duża, lecz już sam fakt iż władza chce zablokować narodowi dostęp do internetu świadczy o tym ,że najzwyczajniej w świecie się boi. Powiedzmy sobie szczerze, wszyscy doskonale wiemy, że są chwile kiedy bez rewolucji nie da się nic zmienić, jednak martwi mnie to, że coraz częściej w Polsce zdarza mi się słyszeć rozmowy na ten temat, a to dobrze nie wróży. Historia ma to do siebie, że lubi zataczać kręgi, a od ostatniej rewolucji minęło już około 20 lat, a Polska władza wprowadza cenzurę internetu, a więc może się to wszystko w końcu źle skończyć, ponieważ ci ludzie, którzy nie zdążyli wyjechać za pracą są już coraz bardziej sfrustrowani sytuacją jaka ma miejsce w kraju.
W ostatnich dniach wiadomość o rzekomym wystawieni się na sprzedaż została opublikowana przez firmę AMD, oczywiście w krótkim czasie akcje poszybowały o 5% w górę. Ciekawostką jest fakt, że zarówno Dell jak i AMD nie komentują plotek, które zapewne sami rozsiali, można by wysnuć ciekawe wnioski dotyczące rynku. Otóż gdyby Dell chciał zakupić AMD musiałby położyć 9 miliardów dolarów, lecz mogłoby to całkowicie zmienić układ sił na rynku, a co za tym idzie stworzyć giganta, który cieszył by się dużą popularnością, a także bardzo wysoką jakością sprzętu komputerowego. Co za tym idzie wyrósł by na tyle potężny gracz, który mógłby ze spokojem walczyć o palmę pierwszeństwa. Jednak najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem motywacji w rozsiewaniu tego typu plotek jest chęć wzrostu cen akcji. W końcu czego to się nie łapie, żeby podnieść wartość firmy.
Jakiś czas temu opublikowano informację dotyczącą wypuszczenia na rynki światowe najnowszych smartfonów dedykowanych do Facebooka. Na konferencji HTC mieliśmy szanse uzyskać informacje na ten temat bezpośrednio od Marka Zuckerberga, który jasno i wyraźnie powiedział, że telefonów posiadających nawet specjalnie przyciski do obsługi Facebooka ukaże się naprawdę mnóstwo. Wszystkie będą posiadać oprogramowanie ułatwiające głęboką integrację z królem portali społecznościowych, Oprócz tego zaprezentowano dwa facebookofony wyprodukowane przez firmę HTC. Polityka tego portalu społecznościowego jasno wskazuje, że chce on wyznaczyć całkowicie nowy trend w zakresie szeroko rozumianej komunikacji w internecie. Modele HTC wyglądają bardzo ciekawie, lecz muszę przyznać, że bardzo jestem ciekaw jak sprawdzi się ich funkcjonalność.
W ostatnich dniach fiński producent telefonów przeprowadził prawdziwą rewolucję, która jest jednak cierniem w boku większości pracowników. Otóż okazało się, iż producent zamierza zrezygnować z systemu Symbian, który nie przyniósł dobrych efektów. Kiedy pracownicy firmy dowiedzieli się, że Nokia zamierza podpisać umowę z Microsoftem dotyczącą systemu Windows Phone, o godzinie 14.00 wyszli z pracy na znak protestu. Stało się tak dlatego, że znaczna część z nich pracowała nad poprawa funkcjonalności systemu Symbian i bardzo możliwe, że większa ich część straci posadę. Przedstawiciele firmy na razie nie wypowiedzieli się w tej sprawie, lecz po tym wydarzeniu według agencji Bloomberg akcje fińskiego potentata poszybowały na łeb na szyję i spadły o około 14 procent, co stanowi na prawdę olbrzymie straty dla tego komórkowego giganta.
Jeden z Australijskich urzędników, pracujący w Departamencie Bogactw Naturalnych, Energii i Turystyki został niedawno zwolniony z pracy. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie przyczyna zwolnienia. Mianowicie oprogramowanie Spector 360 wykryło iż na służbowym laptopie, urzędnik siedząc w domu wpisał w wyszukiwarce Google słowo „cycki”. Rozpoczął się proces, w którym urzędnik bronił się min. tym, że laptop został mu udostępniony nie tylko do użytku służbowego ale również prywatnego, a oprogramowanie śledzące jego internetowe poczynania stanowczo naruszyło jego prywatność. Sąd jedna okazał się nieustępliwy i stwierdził, że urzędnik jako przedstawiciel państwa ma obowiązek świecić dobrym przykładem i mimo braku kary urzędnika zwolniono ze stanowiska. Trzeba by jasno powiedzieć, że było by miło gdyby w Polsce paru urzędników zwolniono dyscyplinarnie za takie „karygodne czyny”.