Archive for Marzec, 2011
Świat, a wraz z nim postęp technologiczny nieustannie pędzi do przodu. W ostatnich dniach opublikowano informację na temat prac grup naukowców z Georgia Institute of Technology, którzy stworzyli prototyp nanogeneratora, który będzie wstanie zasilać urządzenia mobilne lub medyczne za pomocą ruchu naszego ciała. Co za tym idzie poranny jogging z odtwarzaczem mp3 czerpiącym energię tylko i wyłącznie z ruchu naszego ciała może stać się w najbliższych latach czymś zupełnie normalnym. Na razie generatory nie wytwarzają dużych ilości energii, lecz po niezbędnych testach jest to bardzo możliwe. Całe urządzenia opierają się na nanokablach wykonanych z bieli cynkowej, które podczas zginania wytwarzają energię. Cała sprawa wygląda bardzo ciekawie i już nie długo będziemy mogli się przekonać, w którą stronę to wszystko będzie się rozwijać.
Niejaki Daniel Nocera działający na politechnice MIT wymyślił sposób, za pomocą którego będzie można uzyskać wystarczającą ilość energii, która wytwarzana jest w procesie fotosyntezy. Cały projekt nosi nazwę „Sztuczny liść”, cała technologia oparta jest na bardzo tanich materiałach, a do procesu produkcji energii wykorzystywana jest fotosynteza, w której wykorzystano roztwór kobaltu i fosforanu. Jeden z gigantów indyjskich Tata jest bardzo zainteresowany wynalazkiem Nocery. Co więcej to należałoby również dodać iż sam twórca jeszcze nie konsultował całego przedsięwzięcia z innymi naukowcami, lecz zapewne już nie długo do tego dojdzie. Jednak co za tym idzie wynalazca współpracą z koncernem Tata jest zainteresowany.
Rynek gier rozwija się bardzo dynamicznie, nie tylko ze względu na sporą liczbę nowości, lecz również pod względem stale powiększających się zasobów finansowych producentów gier, którzy z powodzeniem mogą liczyć na to, że jeśli wypuszczą dobry tytuł to z pewnością zarobi sporo pieniędzy dla producenta. Jednak problem jaki się pojawił jest taki, że 90% dobrych gier jest sequelami produkcji, które już na rynku się pojawiły. Co za tym idzie mamy do czynienia ze swoistego rodzaju paradoksem, ponieważ wszystko co się ukazuje jest ulepszonymi wersjami tytułów, które na rynku są lub były od dłuższego czasu, a nowych pomysłów, które wprowadziłyby rynek gier na zupełnie nowy pułap jest bardzo niewiele. Oprócz tego bardzo niewiele nowych firm zajmujących się produkcją gier w ogóle powstaje, a co za tym idzie rynek cierpi z braku nowatorskich pomysłów.
Firma z Mountian View została niekwestionowanym liderem w zakresie ogólne wartości firmy, którą Google posiada ogromną, ponieważ według BrandFinance kształtuje się ona na poziomie 44 miliarda dolarów. Co za tym idzie w tym roku internetowy tytan pokonał swojego głównego konkurenta firmę z Redmont, a mianowicie Microsoft, które artość kształtuje się na poziomie 42,8 miliarda dolarów. Sumy ogromne, lecz moim zdaniem w przypadku Google największą wartością jaką przedsiębiorstwo posiada jest niezaprzeczalnie wpływ na informację i jej rozprzestrzenianie się w internecie. Oprócz tego firma z Mountian View ma to do siebie, iż jej rozwój utrzymuje się stale na bardzo wysokim pułapie, a inwestycje poczynione przez firmę zazwyczaj bardzo szybko się zwracają. Cała sytuacja zdecydowanie odbiera prym wiodącemu do tej pory Microsoft’owi.
Nie dawno zmarła jedna z najsławniejszych postaci filmowych jakie poznał świat. Chodzi o Elizabeth Tylor, jej fani na całym świecie pogrążyli się w smutku, a trzeba przyznać, że niezależnie od tego jak ocenia się jej filmy aktorką była świetną. Jednak ludzie, którzy szerzą złośliwe oprogramowanie lub najzwyczajniej w świecie rozsyłają spam znów wykorzystali ludzki smutek. Co za tym idzie opublikowali wiadomość na Twitterze dotyczącą pobierania wszystkich filmów, w których nasza wspaniała aktorka grała, oczywiście przekierowując na stronę, która jest częścią programu partnerskiego. Jako internauci powinniśmy pamiętać, że w wielu przypadkach może się za tym kryć złośliwe oprogramowanie, które zainfekuje nasz komputer w mgnieniu oka i najlepiej tego typu linku w ogóle nie klikać.
Wydawać by się mogło iż Chińczycy nie są na tyle kreatywni aby tworzyć bardzo ciekawe i nietuzinkowe pomysły, jednak taki stereotyp jest moim zdaniem bardzo błędny, a świadczą o tym takie sytuacje jak nowa reklama zrobiona przez chiński oddział Sony Ericksson, która polegała na tym, maskotka Androida, którą wszyscy już dobrze znamy, w jednym z centrum handlowych tańczyła w śmieszny sposób zachęcając do kupna nowego modelu Sony. Wydawać by się mogło iż nic w tym dziwnego ale po obejrzeniu filmiku z tego wydarzenia doszedłem do wniosku, że całość została zrobiona w bardzo śmieszny i fajny sposób, a zarazem pogłębiła świadomość marki w umysłach odbiorców. Ciekaw jestem czy zostaną opublikowane dane dotyczące podniesienia sprzedaży lub świadomości marki, ale pomysł prosty i oklepany zrobiony w nietuzinkowy sposób może przynieść bardzo niespotykane efekty.
Popularna gwiazdka „High School Musical” padła ofiarą cyber przestępców i zgłosiła się z tą sprawą do FBI. Okazało się bowiem, że z jej konta email wykradziono jej prywatne zdjęcia, na których była całkowicie naga. Sytuacja nie zdarzyła się po raz pierwszy, ponieważ już wcześniej niektórzy z amerykańskich celebrytów mieli takowe problemy np. Lady GaGa czy Scarlett Johanson. Jednak hakerzy i tak nic sobie nie robią z ścigających, a tym bardziej z rozwścieczonych gwiazdek, które tupią nóżkami. Co więcej jeśli chcą uniknąć tego typu problemów to może przestałyby robić sobie nagie zdjęcia. Swoją drogą to się zastanawiam po co w ogóle robią te zdjęcia i wysyłają je pocztą elektroniczną? Może to jakiś fetysz albo coś?
Afera jaka w ostatnich tygodniach rozgorzało wokół Georga Hotza nabiera prawdziwego rozpędu. Znany haker o pseudonimie GeoHot wplątał się w tą kabałę przez zhakowanie nowej konsoli Playstation 3 i opublikowanie sposobu na odtwarzanie na niej pirackich gier. Sony wypowiedziało prawdziwą wojnę i już po pierwszych rozprawach sądowych sędzia nakazał dać specjalistom sony adresy IP wszystkich witryn prowadzonych przez GeoHota, a w tym kanał YouTube, blog na Bloggerze i przede wszystkim strumień na platformie mikro-blogowej jakim jest Twitter. Jakby tego było mało to Sąd najwyższy nakazał również hakerowi aby udostępnił dane wszystkich przelewów PayPal jakie miały miejsce od 1 stycznia 2009 roku. Trzeba przyznać, że Sony ekstremalnie poważnie podeszło do tej sprawy i GeoHot zapewne będzie miał wielkie problemy, lecz pozostaje nam czekać na rozwój tej kontrowersyjnej sytuacji.
Firma Social Science Resarch Council przeprowadziła ostatnio bardzo fascynujące badania, których wyniki udowodniły iż przyczyną piractwa komputerowego są zbyt wysokie ceny. Prawdziwe odkrycie, trzeba przyznać:]. Badania przeprowadzono w takich krajach jak Rosja czy Brazylia. To zabawne ale okazało się, że kampania przeciwko piractwu została przez ludzi olana ciepłym moczem. Trudno się dziwić skoro w wyżej wymienionych krajach oryginalny pakiet Office kosztuje około 750 dolarów, a prawdziwa jego wartość kształtuje się na poziomie 150. Nie wiem jakie badania trzeba było przeprowadzić żeby się tego dowiedzieć, ale i tak powinniśmy się cieszyć, że producenci oprogramowania już znają te tajną prawdę. W Polsce w zasadzie jest dokładnie to samo ceny Windowsów zaczynają się od około 300 złotych, a za wersje np. Ultimate trzeba zapłacić około 800 złotych. Przy średnich zarobkach na poziomie 1500 złotych to szczerze mówiąc wątpię, że ktokolwiek pokusi się o taki zakup.
Poznański poprawczak zasłynął nie dawno z niecodziennych pomysłów, które mimo iż nieco kontrowersyjne mogą przynieść gigantyczne efekty w zakresie resocjalizacji dzieciaków, których ścieżka życiowa zboczyła na złe tory. Otóż jednym z jego pensjonariuszy jest niejaki Piotrek, który został poddany pewnemu projektowi. Wybrano go, ponieważ jego dziewczyna Andżelika jest z nim w ciąży i po wyjściu z ośrodka Piotrek zostanie ojcem. Projekt polega na nieustannej opiece na robotem lalką, która zaprogramowana jest tak aby wiernie odwzorowywała wszelkie zachowania świeżo upieczonego człowieka. Piotrek musi ją karmić, lulać i przytulać kiedy tylko lalka da mu sygnał iż oczekuje jego zainteresowania za pomocą płaczu. Uważam to za genialny pomysł, ponieważ inaczej Piotr ubiegający się o warunkowe zwolnienie w maju nie miałby szans na naukę przyszłych obowiązków jako ojca.